Pralnia....
Teraz czas na pralnie, jak już idziemy to idzimy za ciosem.
Najpierw rozłożenie płytek żeby zdecydować jak mają być ułożone na ścianie. Nie jest łatwo zdecydować szczegónie gdy dysponuje sie ograniczona ilością w każdym z kolorów.
Trzeba było dokładnie policzyć ile mamy metrów kwadratowych ścian, a ile wszystkich płytek, no i jak sie pózniej okazało to brakło nam dosłownie paru płytek które musieliśmy dokupić w pierwszym gatunku, cena była prawie 6 razy wyższa niż te zakupione rok wczesniej. Ale na szczęście była to tylko jedna paczka.
No to Adam zaczyna kłaść pierwsza płytke w pralni, wszystko już wie.
W międzyczasie mielismy mały dylemat w rozplanowaniu naszej łazienki. Chodziło o to że w naszej łazience nie było szansy zmieścić wanny i prysznica, a prysznic na dole musiał być. No i jak tak rozmyślaliśmy gdzie go umieścić to padło na pralnie. Dlatego musieliśmy przerobić kanalizacje i doprowadzenie wody z jednego kąta na drugi. Bo tam gdzie miała być pralaka to będzie prysznic a pralke przsunęliśmy w drugi kąt pralni.
Jasiu kładzie płytki a my przerabiamy kanalizacje.
Wszystko wykute i podprowadzone więc mozna zalepić dziury przed płytkowaniem.
A Jasiu swoim rytmem układa płytki na ścianie.
W naszej pralni przydał by sie jakiś większy zlew albo taka mała wanienka. Wybraliśmy mała wanienke o wymiarach 100cm na 70cm. Adam zaproponował żeby zrobić pod nia taka zabudowe która pózniej będzie obrobiona ładnie płytkami.
Wszystko trzeba bardzo dokładnie przemysleć, panowie wiedzą na czym rzecz polega. nie robią nic czego nie są tak naprawde pewni
Zbrojenie które wzmacnia całą konstrukcje, trzeba przyznać że sami lepiej tego byśmy nie zrobili
Co do takich zabudów to Jasiu jest jedyny, dokładny i co najważniejsze bezstresowy, bo szczerze powiedziawszy jest to taka mozolna dłubanina.
Najpierw wymurowanie z pustaków, pózniej zalanie betonem, zasiatkowane i zaklejone klejem do płytek żeby to było mocne
Wszystko gotowe więc płytki można kłaść dalej.
Kolejny etap to zabudowa brodzika od prysznica która też będzie obłożona płytkami...
Adam robi jeszcze kilka pomiarów, żeby wszystko do siebie pasowało po założeniu brodzika.
Jeszcze syfon i prawie gotowe...
A to efekt końcowy naszej pralni, koejne pomieszczenie można uznać za skończone, został tylko sufit do pomalowania ale to już zrobimy sobie sami.
No i kabina prysznicowa 90cmX80cm a po lewej zabudowana wanienka 100X70 cm Tak wygląda nasza pralnia.
Komentarze